O czymś czego nie ma, czyli o rozwodzie kościelnym na łamach portalu #ZnamSwojePrawo.pl

Bartłomiej Barańczuk        23 czerwca 2015        2 komentarze

Wczoraj na łamach portalu ZnamSwojePrawo.pl  opublikowany został artykuł, którego treść bogato okraszono cytatami z mojego bloga – co nie ukrywam bardzo mnie cieszy :).

Najciekawsze jednak jest to, że autor rozpoczyna ów artykuł od postawienia następującego pytania:

Czy wiesz, że nie ma czegoś takiego jak rozwód kościelny? 

Ja o tym wiem, a dzięki systematycznej lekturze mojego bloga, wie o tym również Rafał Chmielewski (autor tekstu) oraz wiesz o tym Ty! 🙂

Krótko i na temat nie ma rozwodów w Kościele! 🙂

Ale jest jeszcze mnóstwo osób, które pragną dostać rozwód kościelny albo chcą unieważnić ślub kościelny. No cóż, zwyczajnie jest to niemożliwe. Jedyna realna droga, która doprowadzi Cię do uregulowania Twojej sytuacji prawnej w Kościele, to przeprowadzenie procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego i właśnie tą drogą powinieneś/ powinnaś pójść!

A jeżeli jesteś tutaj pierwszy raz i chcesz się dowiedzieć dlaczego coś takiego jak rozwód kościelny i unieważnienie małżeństwa kościelnego nazywam mitami, to zapraszam Cię tutaj i tutaj.

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 784 188e-mail: biuro@kancelaria-baranczuk.pl

Ślub dozwolony od lat 18?!

Bartłomiej Barańczuk        17 czerwca 2015        Komentarze (0)

W dzieciństwie – tj. kiedy jeszcze nawet nie śniłem, że istniej taka instytucja jak rozwód kościelny stwierdzenie nieważności małżeństwa 🙂 – większość par stojących przy stopniu ołtarza sprawiała na mnie wrażenie dojrzałych, odpowiedzialnych ludzi, a zwłaszcza dorosłych. Inna sprawa, że osoby te przeważnie w momencie zawierania ślubu liczyły po te dwadzieścia kilka lat.dozwolone od 18 lat!

Następnie, w okresie szkolnym, ktoś przemycił do mojej głowy bardzo ważną informację – mianowicie dowiedziałem się, że w naszym państwie związek małżeński mogą zawrzeć jedynie osoby, które ukończyły 18 rok życia. Nie było jeszcze wtedy mowy o tym, że od tej zasady – jak to w prawie bywa – istnieje oczywiście wyjątek :). O tym, że istnieje możliwość udzielenia przez sąd zezwolenia na wcześniejsze zawarcie małżeństwa kobiecie,  która ukończyła 16. rok życia, w zasadzie dowiedziałem się dopiero w trakcie studiów prawniczych (na taką możliwość wskazuje kodeks rodzinny i opiekuńczy – KRO).

Również prawo kanoniczne, z uwagi na bardzo duże znaczenie małżeństwa, wymaga od narzeczonych osiągnięcia przed zawarciem małżeństwa odpowiedniego wieku. Prawodawca stawia ograniczenie wiekowe, ponieważ przyjmuje, że po jego osiągnięciu nupturienci osiągną wystarczającą dojrzałość fizyczną i psychiczną, która niejako uzdolni ich do pożycia małżeńskiego oraz do zdania sobie sprawy z tego, jakie prawa i obowiązki wynikają z małżeństwa.

W takim razie, jak wysoko została powieszona przez Kościół katolicki „poprzeczka” wieku?

*Zanim odpowiem na to pytanie wskażę Ci, że prawo kanoniczne skierowane jest do wszystkich wiernych tegoż Kościoła. Bezpośrednio z tego wynika potrzeba jego uniwersalności – wszak wiąże mocą w Meksyku, Indiach, Polsce i na Wyspach Owczych. Muszą zostać uwzględnione różne okoliczności, jak np. krąg kulturowy czy klimat.

Z tego też względu przepis ogólny stanowi, że przeszkoda ta zachodzi wtedy, jeśli mężczyzna nie ma ukończonych 16, a kobieta 14 lat życia! Jeżeli jeszcze się zastanawiasz, to spokojnie nie masz omamów, wszystko dobrze z Twoim wzrokiem :). Zerknij wyżej, a powinno się rozjaśnić.

Co, niewystarczająco? 🙂 … a co powiesz na to, że kodeks zawiera też przepis otwierający drogę do podwyższenia przez Konferencję Episkopatu wieku do godziwego zawarcia małżeństwa. Rozchodzi się o to, żeby stawiany wymóg jak najlepiej odpowiadał warunkom obowiązujący na danym terenie. Tak, aby narzeczeni nie zawierali małżeństwa lekkomyślnie, przed osiągnięciem dojrzałości psychicznej i fizycznej. W końcu po to, aby byli przygotowani do podjęcia samodzielnego życia. Jak to się ma do nas, mieszkających na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej? Konferencja Episkopatu Polski (KEP) korzystając z przysługującego jej prawa – o którym pisałem wyżej – ustaliła, że do godziwego zawarcia małżeństwa przyjmuje się granicę wieku ustaloną w prawie państwowym, czyli w KRO. Zatem prawo wewnętrzne – partykularne – ustanowiło względem postanowienia kodeksowego przepis szczególny.

Relacja przepisów państwowych i kościelnych przekłada się również na kwestię ewentualnego wcześniejszego – czyli przed ukończeniem 18 roku życia – małżeństwa w Kościele. W wypadku gdyby narzeczeni otrzymali od sądu opiekuńczego zezwolenie na wcześniejsze zawarcie małżeństwa, muszą także uzyskać pozwolenie (dyspensę) od biskupa miejsca.

Jakie okoliczności uprawniają do wcześniejszego wstąpienia w związek małżeński?

1. Na gruncie przepisów państwowych zgoda na wcześniejsze zawarcie małżeństwa jest udzielana:

  • tylko kobiecie, która ukończyła 16 rok życia, a ponadto;
  • gdy zaistnieją ważne powody, – najczęściej ważnym powodem jest ciążą młodocianej;
  • z okoliczności wynika, że zawarcie małżeństwa będzie zgodne z dobrem założonej rodziny.

2. Zaś na „podwórku” prawa kanonicznego rozpatruje się czy:

  • uprzednio sąd opiekuńczy wyraził zgodę na wcześniejsze zawarcie małżeństwa przez młodocianą;
  • ciąża – jeżeli jest ważnym powodem wcześniejszego zawarcia małżeństwa – nie prowadzi do zbyt pochopnego podejmowania decyzji o zawarciu małżeństwa. Jeżeli duszpasterz stwierdza, że zachodzi taka sytuacja to powinien, czasowo, odradzać młodocianym zawierania małżeństw.

***

Ustanowione na gruncie prawa państwowego i kościelnego ograniczenia, mają chronić chcących zawrzeć małżeństwo przed wstępowaniem w związek cywilny/sakramentalny przedwcześnie, bez dostatecznego rozeznania i dojrzałości. Niewątpliwie przepis kościelny znacznie ogranicza sytuacje, które w przyszłości mogłyby prowadzić do wszczęcia postępowania o orzeczenie rozwodu kościelnego stwierdzenia nieważności małżeństwa.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 784 188e-mail: biuro@kancelaria-baranczuk.pl

O przeszkodach małżeńskich ciąg dalszy.

Bartłomiej Barańczuk        08 maja 2015        2 komentarze

obrączki-ślubne-umieszczać-na-biblii-47179459W ostatnim wpisie przybliżyłem Ci, czym są przeszkody małżeńskie, które mogą stać się przyczyną do orzeczenia rozwodu kościelnego nieważności małżeństwa. Wskazałem Ci również, że pomimo zaistnienia niektórych przeszkód przed zawarciem małżeństwa – po uzyskaniu dyspensy – możesz ważnie zawrzeć małżeństwo sakramentalne. Celowo nie poruszyłem jednej ważnej kwestii… :). A mianowicie, nie wymieniłem, jakie konkretnie przeszkody przewiduje prawo kanoniczne oraz ile ich jest.

 Kodeks Prawa Kanonicznego wymienia 12 przeszkód zrywających:

1. przeszkoda wieku;

2. przeszkoda niemocy płciowej;

3. przeszkoda węzła małżeńskiego;

4. przeszkoda różnicy religii;

5. przeszkoda świeceń; 

6. przeszkoda ślubu czystości;

7. przeszkoda uprowadzenia;

8. przeszkoda występku, czyli małżonkobójstwa;

9. przeszkoda pokrewieństwa;

10. przeszkoda powinowactwa;

11. przeszkoda przyzwoitości publicznej;

12. przeszkoda pokrewieństwa prawnego.

Mało tego, Kodeks Kanonów Kościołów Wschodnich przewiduje jeszcze jedną dodatkową 13. przeszkodę, którą jest pokrewieństwo duchowe. W najbliższym czasie postaram Ci się przybliżyć na czym poszczególne przeszkody polegają. Tymczasem życzę Ci dobrego i słonecznego weekendu! 🙂

 Fot. 1 – https://images.google.com

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 784 188e-mail: biuro@kancelaria-baranczuk.pl

Przeszkody małżeńskie a stwierdzenie nieważności małżeństwa.

Bartłomiej Barańczuk        05 maja 2015        Komentarze (0)

przeszkoda

Fot. 1

W życiu od najmłodszych lat musimy każdego dnia stawiać czoła różnego rodzaju przeszkodom. Kiedy dziecko zaczyna naukę w  szkolę podstawowej styka się trudem systematycznej pracy. W miarę upływu lat przybywa obowiązków, które niosą nam wiele radości, ale nie są również wolne od przeszkód. Niektóre przeszkody możemy pokonać, przezwyciężyć. Innych przeszkód pokonać się nie da. Podobnie sytuacja wygląda w małżeńskim prawie kanonicznym.

Jak już Ci wspominałem zasadniczo wyróżniamy trzy grupy sytuacji faktyczno-prawnych, które mogą doprowadzić do orzeczenia przez właściwy sąd kościelny rozwodu kościelnego stwierdzenia nieważności małżeństwa. Jedną z nich są tzw. przeszkody małżeńskie. Z góry zaznaczam, że nie chodzi tutaj o przeszkody typu: który z małżonków ma wynieść śmieci, ugotować obiad albo zaprowadzić dziecko do przedszkola :). W prawie kościelnym przeszkodami małżeńskimi określono pewne normy prawa Bożego i kościelnego, które w przypadku zaistnienia u osoby – w momencie zawierania sakramentalnego związku małżeńskiego – czynią ją niezdolną do ważnego zawarcia małżeństwa.

Ale po co w kodeksie te wszystkie przeszkody?

Widzisz naczelną funkcją przeszkód małżeńskich – które powiedzmy sobie szczerze mają raczej charakter wyjątków – polega na dwóch rzeczach: ochrona dobra całej społeczności oraz ochrona dobra jednostki (konkretnego wiernego, których chce wstąpić w związek małżeński). Wynika to przede wszystkim z tego, że dla ustawodawcy kościelnego małżeństwo jest sprawą publiczną, która ma wymiar społeczny – *oznacza to, nic innego, jak ujawnienie chęci Kościoła, by przyszli małżonkowie byli prawnie zdolni do zawarcia małżeństwa. 

Skąd wzięły się te wszystkie przeszkody?

Wyżej zamarkowałem jedynie, że kanoniczne przeszkody małżeńskie mają swoje pochodzenia z dwóch źródeł. Pierwszym są normy prawa Bożego i dotyczą one wszystkich ludzi, czyli zarówno osoby ochrzczone jak i nieochrzczone. Drugim źródłem pochodzenia przeszkód małżeńskich jest prawo ustanowione przez Kościół – jak się zapewne domyślasz, te przeszkody (czyli de facto przepisy) dotyczą tylko ochrzczonych, a ściślej tylko katolików. Wyprowadzić stąd można zasadę podstawową, że prawu kanonicznemu podlegają tylko małżeństwa katolików – uwaga! nawet jak tylko jeden z małżonków jest katolikiem!  Ba! Określonymi przeszkodami w świetle prawa związani są również Ci, którzy odstąpili od Kościoła. 

Czy można jakoś „pokonać” przeszkodę, aby ważnie zawrzeć małżeństwo?

Idąc za klasykiem, chcę przekazać Ci radosną nowinę: Yes, You Can! 🙂 – jednak tylko od niektórych przeszkód, tj. tych które pochodzą z prawa kościelnego ;). Ustanawiając przeszkody małżeńskie, prawodawca miał na uwadze – jak już wspomniałem – dobro nupturientów. Lecz takie dobro, w zależności od sytuacji określonych osób, ma różny stopień zastosowania. Dlatego też przewidziano w prawie kościelnym furtkę, której na imię dyspensa od przeszkód małżeńskich. Sama dyspensa jest to rozluźnienie prawa czysto kościelnego. Może ona być udzielona przez osoby, które posiadają władzę wykonawczą na danym obszarze (np. arcybiskup). Dyspensowanie nie działa jednak… z automatu. Jeżeli chcesz uzyskać dyspensę musisz zwrócić się do właściwej osoby, najczęściej biskupa (arcybiskupa), z umotywowaną prośbą o udzielenie dyspensy.

Jednak pamiętaj! Jeżeli zawarłbyś związek małżeński pomimo istniejącej przeszkody prawnej – nie uzyskawszy wcześniej dyspensy – a następnie Twój związek by się rozpadł, to możesz starać się wykazać istnienie przeszkody w momencie zawierania małżeństwa przed właściwym sądem kościelnym. Dobrze poprowadzony proces zapewne pozwoli Ci uzyskać wyrok orzekający rozwód kościelny stwierdzenia nieważności małżeństwa.

Fot. 1 -przeszkoda, zaczerpnięte z www.koniesasuper.blog.onet.pl

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 784 188e-mail: biuro@kancelaria-baranczuk.pl

Jakie są przyczyny orzeczenia rozwodu kościelnego!?… oj, nieważności małżeństwa.

Bartłomiej Barańczuk        15 kwietnia 2015        2 komentarze

Wiem, wiem. Dawno nic nie publikowałem. Już się poprawiam! 🙂 Wiedz, że przez ten czas nie próżnowałem. Wręcz przeciwnie miałem mnóstwo pracy! I bardzo mnie to cieszy 🙂 Jednak jeszcze bardziej cieszy mnie to, że w końcu znalazł się #TenMoment kiedy mogę usiąść przy kubku pysznej herbaty z cytryną i napisać Ci kilka słów 🙂

Ostatnimi czasy, w rozmowie z klientem, usłyszałem pytanie: Jaka będzie przyczyna orzeczenia rozwodu kościelnego w mojej sprawie? – w tym momencie zderza się z moim wyrazem twarzy, po czym dodaje – oj, przepraszam chodziło mi o przyczynę nieważności mojego małżeństwa. 🙂 Tak, dobrze kombinujesz, #ten_klient czyta mojego bloga (nie musiałem prostować, że nie ma czegoś takiego jak rozwód kościelny – wiedział! Serce roście!). 🙂

No dobrze, ale w zasadzie jakie mogą być przyczyny orzeczenia rozwodu kościelnego nieważności małżeństwa? Zwłaszcza, że małżeństwo kanoniczne jest przecież związkiem nierozerwalnym, czyli obowiązującym aż do śmierci jednego z małżonków. Przepisy prawa kościelnego wskazują na trzy zasadnicze rodzaje okoliczności powodujące nieważność zawarcia małżeństwa kościelnego:

  • istnienie w chwili zawierania małżeństwa przeszkody zrywającej, od której strony nie uzyskały dyspensy lub nie można było uzyskać dyspensy, gdyż przeszkoda pochodziła z prawa Bożego, a nie pozytywnego.
  • wady i braki odnoszące się do zgody małżeńskiej.
  • wreszcie braki dotyczące formy kanonicznej.

*Dla opornych 🙂. Jeżeli zaistnieje przynajmniej jedna z tych okoliczności w momencie zawierania przez Ciebie małżeństwa to możesz starać się o uzyskanie rozwodu kościelnego stwierdzenia nieważności małżeństwa. Pamiętaj jednak, że Twoja sprawa rozpatrywana będzie w… sądzie. W związku z tym jeżeli twierdzisz, że Twoje małżeństwo zostało nieważnie zawarte to musisz to udowodnić!

Sąd nie będzie działał za Ciebie. Sędzia nie będzie zastanawiał się czy istnieją jakieś dowody na poparcie Twojej tezy. Ta kwestia należy do Ciebie! Jeżeli nie przedstawisz trybunałowi wartościowych dowodów, to w finale, w wyroku przeczytasz mniej więcej taką formułkę: Po dokładnym rozważeniu zasad prawa kanonicznego i danych zebranych podczas procesu, Sąd Biskupi w…, w oparciu o postanowienia Kodeksu Prawa Kanonicznego oraz przepisy kościelnego prawa procesowego, jak Trybunał I (lub II) instancji, postanawia i orzeka, iż nie udowodniono nieważności małżeństwa X-Y.” 

Jednak pamiętaj! Od nieprawomocnego wyroku zawsze możesz złożyć apelację 😉

P.S. Cieszę się, że Ci to napisałem. Wiedz, że w obliczu dużej ilości obowiązków wracam do systematycznego pisania. W takim wypadku do następnego razu! Pozdrawiam 🙂

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 784 188e-mail: biuro@kancelaria-baranczuk.pl