Dowód z opinii biegłego. W jakich okolicznościach będzie pomocny.

Bartłomiej Barańczuk        09 maja 2017        Komentarze (0)

Jak mantrę powtarzam, że choć możesz być przeświadczony o nieważności swojego małżeństwa w stu procentach, to jednak musisz pamiętać, że Twoja sprawa toczy się w sądzie a nie na targu. Różnica jest taka, że o ile na targu możesz wszystkich przekrzyczeć i przez sam ten fakt wywalczysz swoje, to w sądzie (oprócz stosowniejszego wyrażania swoich racji) musisz jeszcze tę historię udowodnić! Jest to zwłaszcza istotne w procesie o nieważność małżeństwa, gdzie ważność małżeństwa jest dodatkowo chroniona przez domniemanie prawne.

Jedną z dróg zbliżających Cię do wykazania przed sądem, iż rzeczywiście masz rację jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego psychologa lub lekarza odpowiedniej specjalizacji. Oczywiście, w pierwszej kolejności musisz zastanowić się, czy w tej konkretnej sprawie ma sens zgłaszanie takiego wniosku. Mówię o tym, gdyż przykładowo możesz prowadzić prowadzić sprawę z tytułu symulacji i wtedy tego typu dowód może nie przynieść Ci oczekiwanego rezultatu. Inaczej będzie w sprawach, w których opierasz swoje stanowisko na faktach dotyczących np. szeroko pojętych uzależnień. Wtedy należy się już poważnie zastanowić nad składaniem takiego wniosku.

Sam dowód z opinii biegłego przede wszystkim zmierza do wzbogacenia zebranych już dowodów o pierwiastek wiedzy specjalistycznej, której tak ty, jak i sam sąd nie posiadacie. Nie bez znaczenia jest również to, że dowód z opinii biegłego specjalisty, co do zasady, przedstawia obiektywne spojrzenie na kwestie będącą przedmiotem sporządzanej opinii. Jak sam widzisz przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego specjalisty może przynieść Ci korzyści procesowe. Może się jednak zdarzyć również tak, że opinia będzie niekorzystna. W takich sytuacjach należy znaleźć odpowiedni sposób do zwalczenia tez w niej zawartych i przedstawienia swoich argumentów sądowi.

Jedynie na marginesie muszę Ci uzmysłowić, że jeżeli już zdecydujesz się na złożenie takiego wniosku – lub sąd z własnej inicjatywy dopuści taki dowód – to zaraz za nim pojawi się obowiązek poniesienia kosztów związanych z wynagrodzeniem dla biegłego.

Pozdrawiam!

Czy wiesz że…? #5

Bartłomiej Barańczuk        28 kwietnia 2017        2 komentarze

Mała ciekawostka w nawiązaniu do wcześniej poruszonej tematyki właściwości sądu:

 

P.S.: nie wiem jak u Ciebie, ale w Lublinie ciągle pada. Mam nadzieję, że w trakcie majówki uda się choć raz rozpalić grill ;).

Pozdrawiam!

Gdzie powinieneś złożyć skargę powodową?

Bartłomiej Barańczuk        28 kwietnia 2017        Komentarze (0)

Była przerwa, nauka, egzaminy i wielka feta związana z wynikami. Teraz czas na merytoryczne podejście do tematu ;). Jeżeli już poważnie rozważasz czy złożyć skargę do sądu kościelnego, to zapewne zadałeś sobie to jedno z podstawowych pytań: gdzie i jak ją złożyć? Faktem jest, że aby rozpocząć całą procedurę sądową zmierzającą do stwierdzenia nieważności Twojego małżeństwa należy złożyć do sądu skargę powodową.

Jednak czy możesz złożyć skargę do obojętnie jakiego sądu? Przykładowo takiego, który sprawnie przeprowadza postępowania albo takiego, w którym opłata procesowa jest stosunkowo niska? Czy możesz sobie „żonglować” właściwością  sądu? Odpowiedź na te pytania nie jest jednoznaczna, gdyż co prawda przepisy prawa pozostawiają Ci pewną możliwość dokonania wyboru w tym zakresie, ale nie dają Ci zupełnej dowolności.

Obecnie – piszę obecnie, gdyż przepisy rozstrzygające tę kwestię zmieniły się w 8. grudnia 2015 r. – powodowi zamierzającemu złożyć skargę powodową pozostawiono możliwość wyboru sądu spośród następujących właściwości:

  1. sądu miejsca, w którym zostało zawarte małżeństwo;
  2. sądu miejsca, w którym jedna ze stron albo obydwie mają miejsce zamieszkania;
  3. sądu, w którym faktycznie będzie trzeba przeprowadzić większość postępowania dowodowe.

O ile pierwsza możliwość nie wymaga większego komentarza, wszak każdy z nas wie gdzie zawierał małżeństwo, to jednak pozostałe dwie podstawy do ustalenia właściwości nie są już tak bardzo oczywiste.

Po pierwsze, pamiętaj, że miejsce zamieszkania nie jest równoznaczne z miejscem zameldowania. To częsty błąd w rozumowaniu. A co w sytuacji, gdy Twoje miejsce zamieszkania (powoda) nie pokrywa się z miejscem zamieszkania pozwanego, który przykładowo mieszka obecnie na drugim krańcu Polski. Czy w takiej sytuacji musisz iść ze skargą do jego miejsca zamieszkania? Odpowiedź brzmi nie, jednak musisz poważnie się zastanowić czy taki wybór właściwego sądu de facto podyktowany Twoją wygodą będzie korzystny dla całości postępowania. Jest to kwestia złożona, nad którą należy zastanowić się każdorazowo.

Po drugie, o co chodzi z tą większością postępowania dowodowego? Co się za tym kryje? Chodzi tu przede wszystkim o ekonomikę postępowania – tj. żeby całe postępowanie przebiegało sprawnie i ograniczało koszty poniesione przez strony i świadków. Skoro wziąłeś ślub we Wrocławiu, obecnie mieszkasz w Warszawie zaś pozwany w Białymstoku a większość świadków, których zgłosisz do sądu mieszka we właściwości sądu wrocławskiego, to chyba jednak lepiej będzie złożyć skargę właśnie do tego sądu? Stąd też prawo przewiduje taką możliwość.

Co ważne pamiętaj, że nie ustalono rangi poszczególnych tytułów właściwości względem siebie, czyli możesz sobie nimi swobodnie „żonglować”. Nikt nie narzuca Ci wnoszenia sprawy właśnie do sądu miejsca ślubu lub zamieszkania. Ty tutaj decydujesz. Można powiedzieć, że jesteś Panem swoich decyzji i tylko do siebie możesz mieć pretensje, jeżeli dokonasz złego wyboru :). Żeby było Ci łatwiej określić jaki sąd wybrać, w każdym z poszczególnych wypadków, to w pierwszej kolejności kieruj się kryterium powierzchni danej diecezji, np. powierzchnia Diecezji Gliwickiej odpowiada zasięgowi terytorialnemu Sądu Biskupiego w Gliwicach. Jednak weź poprawkę na to, że nie w każdej sytuacji te dwa elementy pokrywają się ze sobą, np. Diecezja Bielsko-Żywiecka znajduje się pod właściwością Sądu Metropolitalnego w Krakowie 😉

Podjęcie decyzji w zakresie wyboru właściwego sądu do rozpatrzenia Twojej sprawy nie jest proste i co ważne może rzutować – i często faktycznie rzutuje – na przebieg całego postępowania. Dokonując wyboru należy zwrócić uwagę na wiele aspektów i okoliczności procesowych, o których często strona nie myśli, gdyż nie wie jakie mogą rodzić konsekwencje.

Pozdrawiam! 😉

Breaking news! Bartłomiej Barańczuk adwokat duplex (in spe)!!!

Bartłomiej Barańczuk        26 kwietnia 2017        2 komentarze

Po długiej przerwie miało być merytorycznie, ale jednak jest okolicznościowo…

Dziś Okręgowa Rada Adwokacka w Lublinie ogłosiła wyniki egzaminu adwokackiego, o którym wspominałem Ci już tutaj. Okazuje się, że już w najbliższej przyszłości będę „adwokatem do kwadratu”! 🙂 Nie będę specjalnie ukrywać faktu, że cieszy mnie ta informacja. Cieszą mnie kolejne otwierające się przede mną drzwi, kolejne możliwości niesienia pomocy innym. To duża radość i jeszcze większa odpowiedzialność.

Wszystkim wspierającym mnie przez całą moją drogę aplikacyjną bardzo dziękuję! Szczególnie moim najbliższym, którzy na własnej skórze doświadczali trudu łączenia praktyki adwokata kościelnego z aplikanturą adwokacką. Niemniej jednak będę wspominał ten czas jako trudny, wymagający ode mnie wielu wyrzeczeń, ale i wspaniały okres mojego życia, który wiele mnie nauczył i w którym wiele się wydarzyło. Miałem okazję spotkać wielu wspaniałych ludzi i czerpać od nich całymi garściami wiedzę oraz doświadczenie. Co przyniesie przyszłość? Jestem przekonany, że coś równie wspaniałego, a może i więcej… 🙂

Pozdrawiam,

Bartłomiej Barańczuk – adwokat kościelny, adwokat (in spe). :):):)!

 

Czy wiesz że…? #4

Bartłomiej Barańczuk        06 października 2016        Komentarze (0)

Czy wiesz że… jutro piątek? … ale nie o to tu chodzi! 🙂

 

czy-wiesz-ze-4-001